Artykuły

Współtwórca programu komputerowego - aspekty prawa autorskiego, o których musisz wiedzieć

Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej człowieka o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci. Program komputerowy jest wprost wymieniony w ustawie o prawie autorskim jako przykład utworu. To wiedza elementarna, którą w dobie informatyzacji prawie każdego aspektu funkcjonowania społeczeństwa prawie każdy posiada. 

Prawo autorskie chroni programy komputerowe. To generalnie również każdy wie. Chroni jak? „Jak utwory literackie”. No właśnie. Takie sformułowanie ustawy – wobec specyfiki programów komputerowych – potrafi wprowadzić w błąd przeciętnego czytelnika obowiązujących przepisów. Niby „elementarz”, a jednak pojawiają się pytania. 

Regulacja ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w odniesieniu do programu komputerowego odbiega dalece od regulacji dotyczącej klasycznego słowa pisanego. I nic w tym dziwnego. Powszechnie przyjmuje się, że program komputerowy jest to zespół instrukcjiprzeznaczonych do użycia bezpośrednio lub pośrednio w komputerze w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Taka, chyba najlepsza z możliwych definicja programu komputerowego, występuje w prawie amerykańskim. Tak czy inaczej, program to ani powieść, ani wiersz. Chociaż faktem pozostaje, że również program można „spisać”. 

Teza, zgodnie z którą twórcą programu jest wyłącznie twórca kodu źródłowego, jest błędnym, zbyt daleko idącym uproszczeniem. Oczywiście, bez zapisania programu przy pomocy określonego języka programowania, program w praktyce nie będzie funkcjonował. Ochrona prawno-autorska nie jest jednak zależna od wartości, jaką utwór obiektywnie reprezentuje, ani od jego funkcjonalności bądź użyteczności (Sąd Najwyższy postawił taką trafną tezę już w orzeczeniu z dnia 30 maja 1972 r., II CR 135/72). Stąd ochrona autora programu komputerowego jako utworu może przejawić się zarówno na płaszczyźnie kodu źródłowego, jak i kodu wynikowego oraz w samej dokumentacji projektowej. Taka wielopłaszczyznowość ochrony w prostej linii prowadzi do zjawiska współtwórstwa, które jest wynikiem wspólnego podjęcia twórczych działań przez więcej niż jedną osobę.

Praktycznym aspektem współtwórstwa programu komputerowego zajmował się nie tak dawno Sąd Apelacyjny w Warszawie. W stanie faktycznym wyroku z dnia 5 sierpnia 2010 r. (I ACa 915/09) problem sprowadzał się do współtwórstwa między osobą odpowiedzialną za określenie prawidłowego sposobu działania programu (w postaci wzorów i formuł matematycznych) a osobą odpowiedzialną za część informatyczną programu. Innymi słowy, chodziło o istnienie bądź nieistnienie współtwórstwa programu komputerowego między osobą sporządzającą szczegółową specyfikację funkcjonalności programu a osobą, która zajmowała się kodowaniem. 

W przypadku programu komputerowego może zatem – w dwóch skrajnych przypadkach – być tak, że w zasadzie jedynym twórcą programu komputerowego jest twórca „specyfikacji” danego programu, albo tak, że jedynym twórcą jest programista. Pierwszy przypadek – zdecydowanie mniej prawdopodobny w praktyce - następuje, gdy specyfikacja funkcjonalności programu jest tak pełna, że proces kodowania to jedynie „czynność techniczna”, którą w zasadzie mogłaby wykonać maszyna. Drugi przypadek ma miejsce wtedy, kiedy założenia funkcjonalności programu mają charakter bardzo ogólny, wobec czego to na osobie kodującej spoczywa ciężar ustalenia, jakie czynności program ma wykonać, by rozwiązać dane zadanie.

Od strony faktycznej powyższe rozważania prowadzą do ciekawych wniosków. Mianowicie, w sytuacji zamówienia przez klienta w firmie informatycznej dedykowanego oprogramowania w skrajnym przypadku prawo autorskie do programu może wręcz przysługiwać wyłącznie temu klientowi, a nie „formalnemu” dostawcy oprogramowania. W mniej skrajnym – klient i jego dostawca mogą okazać się współtwórcami programu komputerowego. Albo inaczej: współtwórcą obok dostawcy – firmy informatycznej, może okazać się na przykład konsultant (chociażby firma doradcza) odpowiadający po stronie klienta za opracowanie funkcjonalności programu, nie będący jego pracownikiem. Warto o tym pamiętać budując katalog podmiotów, które powinny przenieść prawa autorskie na klienta.

 

Chciałbyś/chciałabyś dowiedzieś się czegoś więcej - zapraszamy do kontaktu: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.